DLACZEGO MARNUJEMY JEDZENIE?

Czy kiedykolwiek wyrzucając jedzenie do śmieci przeszło Ci przez myśl, DLACZEGO? Co jest nie tak z owocem, warzywem i innym produktem spożywczym, że musisz się go pozbyć? Spleśniał, „skapciał”, a może był już po terminie ważności? To tak naprawdę nie jest przyczyna, a skutek tego, co doprowadziło do konieczności zakończenia żywotu tego produktu w odpadkach, a nie na Twoim talerzu.

Proponuję Ci coachingowe podejście do rozwiązania problemu marnowania żywności. To moja druga noga biznesowa i zarazem druga pasja, czerpię z niej w każdym aspekcie życia 🙂 Coaching opiera się na dochodzeniu do sedna danej kwestii pytaniami, więc spróbujmy to zrobić w kontekście marnowanego jedzenia. Ponoć wystarczy maksymalnie 5-krotne zadanie sobie pytania „dlaczego?”. Jak by to mogło wyglądać w naszym dzisiejszym temacie?

Nieplanowanie posiłków to jedna z przyczyn marnowania żywności. Jak zatem wygląda portret polskiego marnotrawcy? Dlaczego marnuje jedzenie? Oto kila danych z raportu “Nie marnuj jedzenia 2019” Federacji Polskich Banków Żywności:

Jako konsumenci mamy częściowy wpływ również na ilość jedzenia wyrzucanego przez supermarkety. Pamiętasz akcję “Kupuj samotne banany”? Kiedy kupuję banany, to zawsze wybieram w pierwszej kolejności pojedyncze, oderwane od kiści. Kre mnie zalewa, jak widzę, kiedy ktoś odrywa z całej kiści jednego banana i wrzuca go z powrotem do kartonu. Samotny banan dużo szybciej straci świeżość, a na dodatek będzie obtłuczony, bo kolejne osoby wielokrotnie przerzucą go z boku na bok w poszukiwaniu “idealnych” bananów.

Jesteśmy też wybredni, jeżeli chodzi o kształt czy wielkość owoców i warzyw:

Pomidor, którego widzisz na powyższym zdjęciu od razu przykuł moją uwagę podczas zakupów na bazarku. Żałowałam, że nie mogę go zostawić “na pamiątkę”, był taki uroczy. Czego obawiamy się w takich nietypowych kształtach? Przecież smakują dokładnie tak samo, jak “zwyczajne”. Zakładam, że małe warzywa i owoce nie cieszą się popularnością ze względu na nasze… lenistwo. “Będę je dłużej obierać i kroić” – kiedyś usłyszałam taki argument. Serio?! O ile dłużej? Moim kontrargumentem jest to, że w zamian będą się krócej gotować czy piec.

W pierwszym artykule cyklu “Październik z niemarnowaniem jedzenia” pisałam o tym, jakie są skutki wyrzucania żywności również dla naszego klimatu. Marnujemy nie tylko samą żywność, nasze pieniądze, pracę ludzkich rąk, ale niszczymy też nasze środowisko. Co zatem zrobić? Jak nie marnować jedzenia? Za tydzień pokażę Ci kilka sposobów i mam nadzieję, że wykorzstasz je w praktyce i wspólnie uratujemy choć trochę jedzenia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.