#PlasticFreeJuly 2019 – Dzień 20. Sprzątanie bez plastiku – Uniwersalny płyn czyszczący.

Dzisiaj jest sobota, więc w wielu polskich domach jest to dzień cotygodniowego sprzątania. Tak było w moim domu jednorodzinnym i dość często bywa tak w moim własnym domu. Ciekawa jestem, jak to wygląda u Was 🙂

Zazwyczaj kiedy nadchodzi ten dzień, to sięgamy wtedy po przeróżne płyny, pasty i proszki, bo producenci nam wmówili, że potrzebujemy mnóstwa różnych środków do utrzymania naszych domów w czystości. Przez wiele lat też tak myślałam. Wprawdzie pamiętam, że u moich dziadków królował ocet, a kiedy mieszkałam jeszcze z rodzicami to szyby i lustra czyściło się octem z wodą przy użyciu gazet, ale potem nastąpiło “dobrodziejstwo” szkodliwej chemii w plastiku. Oczywiście wtedy i jeszcze długo potem nie zdawałam sobie sprawy z tego, jak bardzo szkodliwej nie tylko dla naszego zdrowia, ale też dla zdrowia naszej planety.

Teraz w moim domu królują głównie: ocet, kwasek cytrynowy, soda oczyszczona, roślinne płatki mydlane i boraks. Do tego jeszcze dwa składniki proszku do prania (węglan sodu i nadwęglan sodu) i różne naturalne olejki eteryczne. Z tego wszystkiego jestem w stanie przygotować środki czystościowe na każdą możliwą powierzchnię, które na dodatek są w stanie uporać się nawet z najbardziej uporczywymi zanieczyszczeniami. Jeśli porównasz skład pierwszego lepszego detergentu ze sklepu, to o jeden będzie miał w składzie dużo więcej składników i to bardzo szkodliwych.

Tak wygląda mój podstawowy zestaw domowej chemii:

Najbardziej z nich wszystkich lubię uniwersalny płyn czyszczący, właśnie za to, że jest tak uniwersalny 🙂 Ze zdziwieniem odkryłam, że jednym prostym środkiem jestem w stanie wyczyścić m.in.:

  • blaty w kuchni
  • meble, również te drewniane (choć uważałabym z antykami 😉
  • ogrodowe meble z technorattanu
  • kosz na odpady bio
  • umywalkę i wannę
  • wszelką armaturę
  • podłogi (terakotę i drewno, po rozcieńczeniu w wodzie)

Do jego zrobienia potrzebujesz jedynie czterech składników. Ja go robię z takich proporcji:

  • 250 ml bardzo ciepłej wody
  • 1 łyżeczka drobno zmielonych roślinnych płatków mydlanych
  • 1 łyżeczka boraksu
  • kilka – kilkanaście kropli naturalnego olejku eterycznego (u mnie to jest zazwyczaj lawenda, a w następnej kolejności drzewo herbaciane, pomarańcza i mięta; możesz też dodać mix olejków :-))

Rozpuść płatki mydlane w wodzie, dodaj boraks, wymieszaj dobrze całość. Na samym końcu dodaj olejek eteryczny. Kiedy płyn już przestygnie, przelej go do butelki ze spryskiwaczem, np. po innym zużytym komercyjnym sprayu. Dobrze jest przelewać przez drobne sitko, bo może się zdarzyć, że płatki nie rozpuszczą się do końca i zostaną małe grudki, które prędzej czy później zablokują mechanizm spryskiwacza.

Jeśli płyn będzie za gęsty albo zgęstnieje z czasem (wszystko zależy od płatków mydlanych), to dolej trochę wody i zmiksuj całość, np. w blenderze. Przed każdym użyciem warto też dobrze wstrząsnąć butelką.

Zamiast płatków mydlanych możesz użyć płynnego mydła potasowego (generalnie płatki mydlane z takiego mydła są najlepsze), ale jeszcze nie trafiłam na takie, które nie miałoby w składzie oleju palmowego i brakowało informacji o jego pochodzeniu.

Znam wiele osób, które jako uniwersalny spray czyszczący używają płynu, który ja używam do mycia szyb i luster, czyli najprostszej na świecie mieszanki wody z octem w proporcji 50/50, ewentualnie z dodatkiem kilku kropli olejku eterycznego. Ponieważ ja aż tak wielką fanką octu nie jestem, to wolę ograniczyć jego użycie 😉 Poza tym taką mieszanką z octem nie można umyć niektórych powierzchni, np. drewna.

Podpowiem Ci jeszcze jedną recepturę, w której ocet możesz zastąpić kwaskiem cytrynowym. Ta pochodzi od Ewy z Zielonego Zagonka. Polecam Ci tam zaglądać po mnóstwo inspiracji.

Jeśli ktoś z Was wypróbuje którąś recepturę uniwersalnego płynu czyszczącego, to niech koniecznie podzieli się wrażeniami 🙂

Komentarze

  1. Jagoda

    Dziękuję za ten przepis! Genialnie się sprawdził, nie znoszę zapachu octu, a tu strzał w dziesiątkę. Dodałam cytrynowy olejek eteryczny i teraz wszystko pięknie pachnie. Najlepszy przepis na jaki trafiłam <3

    1. Post
      Author
      Katarzyna Wolszczak

      Przepraszam za odpowiedź z opóźnieniem, miałam wyłączone powiadomienia o komentarzach 😉
      Dziękuję za miłe słowa! To jest zdecydowanie mój ulubiony środek czystościowy, a mój syn powiedział, że chyba nagra film na YouTube, żeby pokazać, jak dobrze czyści jego biurko, lepiej niż “piskacz ze sklelpu” 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *