Zero waste – o co w tym chodzi?

“Zero waste”, czyli “zero odpadów”, ale też “zero marnotrawienia” to styl życia, którego celem jest maksymalne ograniczenie generowanych przez siebie śmieci.

Koncepcja zero waste wywodzi się z przemysłu i po raz pierwszy została użyta przez doktora Paula Palmera w latach 70-tych XX wieku, który założył firmę Zero Waste Systems Inc. zajmującą się powtórnym przetworzeniem surowców, jak również Instytut Zero Waste.

W kontekście przemysłowym oznacza to taki sposób produkcji, który pozwala na odzyskanie i ponowne przetworzenie produktów, ich opakowań i materiałów użytych do ich produkcji. Dzięki temu nie są wytwarzane odpady, nie lądują w ziemi, morzach i oceanach czy w naszym powietrzu podczas ich spalania. Takie podejście jest też nazywane gospodarką o obiegu zamkniętym, w którym zużywa się wszelkie istniejące już zasoby, zamiast tworzyć kolejne nowe odpady.

W kontekście indywidualnym oznacza to taki styl życia, który maksymalnie redukuje ilość wytwarzanych śmieci przede wszystkim poprzez świadome decyzje zakupowe. Ważnym elementem jest dążenie do tego, żeby jak najmniej odpadów trafiało do recyklingu. Recykling oczywiście jest bardzo ważny, ale zrobienie kroku wstecz i zadbanie o to, żeby nie generować śmieci wyrzucanych do recyklingu jest jeszcze ważniejsze.

Filozofia zero waste jest oparta na 5 zasadach, tzw. “5R”:

  • REFUSE, czyli odmawiaj tego, czego nie potrzebujesz, np. wszelkich jednorazowych produktów takich jak foliowe torebki na owoce i warzywa, plastikowe słomki do napojów, ulotek, próbek kosmetyków, gadżetów reklamowych itp.
  • REDUCE, czyli ograniczaj ilości tego, czego (naprawdę) potrzebujesz, np. jedzenia, które kupione w nadmiarze ląduje w śmieciach, ilości przedmiotów domowych czy ubrań (czy naprawdę potrzebujesz 10 szpatułek kuchennych albo po 5 kompletów pościeli na każde łóżko w domu, po 6 ręczników dla każdego domownika, czy kilka balsamów do ciała?)
  • REUSE, czyli wykorzystuj ponownie to, co już posiadasz (nie jest to tożsame z recyklingiem), np. potnij zużyty t-shirt na mniejsze kawałki i używaj ich jako szmatki do czyszczenia, zużyte pojemniki do przechowywania żywości czy te bez pokrywek (chyba w każdym domu giną w tajemniczych okolicznościach ;-)) wykorzystaj do przechowywania drobnych przedmiotów w garażU czy piwnicy, jednostronnie zadrukowane kartki daj dziecku do rysowania itd.
  • RECYCLE, czyli oddaj do recyklingu to, czego nie wykorzystasz do innych celów i co oczywiście się do tego nadaje. Jeśli skutecznie będziesz wdrażać trzy pierwsze “R”, to powinno zostać już niewiele odpadów do recyklingu, jeśli w ogóle, ale zejście do zera jest jak na razie raczej nierealne. Dużo zależy od diety Twojej rodziny, mniej opakowań żywności wygenerujesz na diecie roślinnej, ale ogólnie spory wpływ mają preferencje żywnościowe i styl życia.
  • ROT, czyli kompostuj odpady organiczne, czyli np. resztki warzyw i owoców, zwiędnięte kwiaty, uschnięte liście, skoszoną trawę czy różne inne ogrodowe odpady zielone.

Istotne jest stosowanie zasad “5R” dokładnie w takiej kolejności. Dzięki temu zostanie nam minimalna ilość odpadów do recyklingu i kompostowania.

Każdemu “R” poświęcę osobny wpis i podzielę się swoimi sposobami, ale też i popełnionymi przez mnie błędami, jak również osiągniętymi sukcesami.

Komentarze

    1. Post
      Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *